Strony

sobota, 3 września 2016

Prolog



Siedząc na wygodnym fotelu i wpatrując się w krople deszczu łagodnie spływające po szybie, gładziła się po brzuszku. To był już dziewiąty miesiąc i małe stworzonko żyjące pod jej sercem chciało ujrzeć światło dzienne. Hermiona uśmiechnęła się do swoich wspomnień. Tyle się wydarzyło od czasu znalezienia wszystkich horkruksów z Harrym i Ronem i pokonania Voldemorta. Jednak brunetka śmiało mogła przyznać, że to były najlepsze lata jej życia. Spojrzała na album leżący na stoliku przed nią. Wzięła go do ręki i otworzyła na pierwszej stronie. Ukazało się zdjęcie, na którym mała Hermionka siedziała na kolanach taty i zaśmiewała się z jego min. Stronę dalej znalazła tą śliczną brunetkę w krzesełku dla dzieci, ubrudzoną jakąś zupką. Były też zdjęcia Hermiony z wakacji, Bożego Narodzenia, z wyjazdu do Hiszpanii, a także jedno, kiedy dowiedziała się, że została czarownicą.
                Każde zdjęcie jej mamy czy taty było dla niej bezcenne. Po wojnie Hermiona odnalazła swoich rodziców i próbowała rzucić na nich zaklęcie, które odwróciłoby czar zapomnienia, jednak nic się nie wydarzyło. Zmartwiona próbowała kilka razy, lecz bez skutku. Jej rodzice patrzyli na nią zszokowani i jednocześnie zmartwieni zachowaniem dziewczyny, której, jak się im zdawało, nigdy wcześniej nie widzieli. Bardzo chciała im wszystko wyjaśnić, o co też poprosiła. Po kilkugodzinnej rozmowie Jean Granger, znana wtedy jako Monica Willkins, zaczęła sobie przypominać jakieś marne wspomnienia, jednak nie do końca. Pan Granger w ogóle córki nie poznawał. Załamana Hermiona wróciła do Londynu, nie wiedząc co robić.
                Tyle ludzi zmarło w czasie II bitwy o Hogwart, jej najlepsi przyjaciele byli zajęci procesami sądowymi śmierciożerców i odbudową Hogwartu, a ona nie miała w nikim wsparcia.
                 Z Ronem dali sobie spokój zaraz po wojnie. Stwierdzili, że w związku jedynie bardziej by się zranili, niż sobie pomogli. Kochali się, ale jak rodzeństwo. Wspaniali przyjaciele na zawsze. Harry bardzo ich wspierał w tym trudnym okresie i ostatecznie wszystko szczęśliwie się zakończyło.
                Razem z Ginny wrócili do Hogwartu, by ukończyć szkołę. Wspaniała była pokusa roku szkolnego bez przygód, chociaż… kto wie, co może się wydarzyć w przyszłości.

***
Hermiona mogłaby tak wspominać godzinami, gdyby nie fakt, że…. Właśnie odeszły jej wody! Spanikowana zawołała męża. Uśmiechnęła się na widok tych przestraszonych  szaro-niebieskich tęczówek, które tak bardzo kochała. Zaczęła rodzić akurat w tym momencie, gdy przypominała sobie jej relacje z Draco. 
 ~~
Witam :) Razem z przyjaciółką wpadłyśmy na pomysł stworzenia kolejnego bloga o naszej ulubionej tematyce. Liczymy na wasze pozytywne opinie, a także prosimy o komentarze. Rozdziały będą dodawane regularnie, co sobotę. Wersja dostępna także na wattpadzie. Pozdrawiamy
Niklaus & Azazel


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz